Konin. Kryzys wodno - klimatyczny. Działania są. Kiedy efekty?

Niebieskie i zielone korytarze, ekologiczne przystanki, kieszonkowe ogrody, zieleń tam, gdzie dotąd jej nie było - to tylko niektóre pomysły konińskiego samorządu na złagodzenie skutków katastrofy klimatycznej. Pierwsze efekty projektu „Zielone korytarze miejskie - klimatyczne przebudzenie w Koninie” mają być widoczne pod koniec tego roku.
Takie zapewnienia płynęły podczas konferencji „Klimatyczny Konin. Zielono–niebieska infrastruktura w praktyce”. W Akademii Nauk Stosowanych w Koninie spotkali się naukowcy, aktywiści, samorządowcy, studenci i odpowiedzialni za ochronę środowiska urzędnicy. - Chcemy awansować do ekstraligi polskich miast, jeśli chodzi o zieleń. Do końca tego roku powstanie zielona strategia, Konin ma szansę stać się naprawdę zielonym miastem energii - mówił wiceprezydent Paweł Adamów.
W osiągnięciu tego celu mają pomóc pieniądze m.in. z Funduszy norweskich. Realizowany przez miasto projekt jest na półmetku. Dzięki niemu w Koninie powstaną nie tylko zielone i niebieskie korytarze, ale także ogrody kieszonkowe, zielone podwórka, wiata dla rowerów z zielonym dachem czy pięć zielonych przystanków. Z tych ostatnich koninianie będą mogli korzystać już pod koniec tego roku. Zmieni się także Plac Wolności, ma się tam pojawić fontanna i rośliny zatrzymujące wodę.
Podczas konferencji przedstawiciele partnerów projektu: Polskiego Stowarzyszenia "Dachy Zielone", Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu oraz Norweskiego Stowarzyszenia Zielona Infrastruktura przekonywali, że nie ma innej drogi, aby dostosować się do kryzysu klimatycznego. Gwałtowne deszcze, miejskie powodzie albo dotkliwe susze i upały to rzeczywistość, z którą się dziś zmagamy. Według specjalistów w tej sytuacji trzeba pozwolić naturze na naprawianie naszych błędów. Wiadomo, że zieleń obniża temperaturę i absorbuje nadmiar wody, której podczas dużych opadów nie jest w stanie przyjąć kanalizacja deszczowa.
Podczas konferencji można się było przekonać, jak to robią w Norwegii. Zielone dachy na budynkach, ściany, zieleń przy drogach, ogrody deszczowe, zbiorniki na deszczówkę i inne proekologiczne rozwiązania są w tym kraju powszechne. Na szczęście i w Polsce coraz częściej się po nie sięga. - Dzieje się to przede wszystkim pod wpływem społeczeństwa, które się organizuje i naciska na zmiany, a mądry samorząd wprowadza je w życie - mówili naukowcy, wskazując równocześnie na dobre praktyki m.in. we Wrocławiu czy Bydgoszczy. Wszystkie inwestycje w ramach realizowanego w Koninie projektu mają się pojawić w ciągu dwóch najbliższych lat.
Komentarze nie na temat są usuwane.